Posty

Bluszczyk Kurdybanek, sprzymierzeniec szeptuch i nordyckicg bogów

Obraz
       Od kwietnia do maja bluszczyk kurdybanek króluje  na ziołowych grupach facebookowych i instagramowych rolkach. Niemy obiekt achów i ochów niejednej fascynatki. W polskiej kulturze ludowej oraz w tradycyjnej kulturze nordyckiej zajmował on ważne miejsce zarówno w obrządkach rytualnych jak i w leczeniu. Nie wiem, w którym momencie wykluczono go z pocztu znaczących ziół. Wiem jedno, że na długo utracił swą potencjalną moc na korzyść świętych bazylii, kory lapacho i dymku unoszącego się z palo santo. Natomiast w tym roku wygląda na to, że cała Polska zbiera bluszczyk przeczesując łąki 😉. Ja też zaczęłam i jeszcze nie skończyłam, gdyż uczyniłam z niego jeden ze składników moich twarożków, tortilli hiszpańskich oraz pesto. Na mojej wsi rośnie on bowiem obficie z dala od zanieczyszczeń i podkręca smak rustykalnych potraw spożywanych na świeżym powietrzu. Niektóre młode pędy zostały też przeznaczone na wyciąg alkoholowy lub wysuszone na herbatkę. Napar ze świeże...

"Usłysz siebie" Emmy Bruner, czyli o tym jak sabotujemy siebie

Obraz
  Wydawnictwo Czarna Owca uraczyło nas kilka lat temu piękną pozycją książkową dla kobiet, choć nie od razu wpadła ona w moje ręce. Właściwie to natknęłam się na nią przez przypadek w jednej z bibliotek. Przyznam, że wcześniej ani o niej nie słyszałam, ani nie czytałam, lecz okazało się, że dotarła ona do mnie dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Tytuł oryginału brzmi Find Your Truth Voice i w rzeczy samej o to w tej lekturze chodzi. O znalezienie swojego prawdziwego głosu. Nie mniej jednak nie jest to możliwe bez wczesnego zrozumienia, czym jest dobry i zły głos w naszej głowie. Złe głosy tak naprawdę rzadko bywają konstruktywne, to one odpowiadają za nasze skłonności do autodestrukcyjnych zachowań. Emmy Bruner z ogromną delikatnością i współczuciem przekonuje, że mało która z nas jest od nich wolna. Zachęca do tego, aby się z nimi zmierzyć i wzmacniać swoją psychikę poprzez dobre praktyki związane z okazywaniem sobie troski.  Muszę przyznać, że zamieszczona w książce t...

Oliwa sprawiedliwa - moja lista olejków kosmetycznych i suplementów diety

Obraz
  Z czym kojarzy Ci się naturalna pielęgnacja skóry? Dla mnie to nie tylko ziołowe kosmetyki, lecz również czyste oleje roślinne, a jeśli przy tym nadają się do spożycia, tym lepiej, gdyż przy okazji sposobem odżywiam moje tkanki od wewnątrz. Zasadniczo zjadam to samo, czym się smaruję, jeżeli tylko to możliwe. Na szczęście dostęp do dobroczynnych olejów jest spory i nie brak ciekawych publikacji na ten temat. Co więcej, oleje można dowolnie mieszać, więc metodą prób i błędów sama możesz sporządzić dla siebie najlepszą mieszankę dla Twojej skóry. Do spersonalizowanego blendu warto wkropić np. kilka kropli witaminy E lub olejku lawendowego. Wykorzystując oleje możesz wykonać nie tylko automasaż, lecz również odżywić włosy poprzez systematyczne olejowanie głowy przed myciem lub wcieranie olejku w przesuszone końcówki. Oleje są również świetną bazą do wykonywania domowych maseczek chociażby na przesuszone dłonie. Efekt regeneracyjny będzie jeszcze głębszy, jeśli założysz na dłonie r...

Pokrzywa pokrzywie nierówna

Obraz
  Wokół majowej pokrzywy wyrosło wiele mitów. Sporo rolek na Facebooku i Instagramie opiewa jej cudowne właściwości i zachęca do namiętnego spożycie zwłaszcza w sezonie. Ja też uwielbiam pokrzywę. Kiedy przebywam w domu na wsi z dala od grubych zanieczyszczeń też chętnie po nią sięgam, lecz nie zabieram się od razu do jej masowego suszenia ani do wyciskania soku, gdyż w tym czasie życie umila mi też mniszek lekarski, jasnota biała, brzoza, kwitnący głóg, lilak czyli bez i bluszczyk kurdybanek. Dlatego co weekend, kiedy przystępuję do zbioru surowca, a potem do jego przetwarzania, wybieram mądrze. Poza tym pamiętajcie proszę, pokrzywy nie wolno zbierać byle gdzie, gdyż jeszcze bardziej niż inne rośliny pochłania ona toksyny z otoczenia. Z wrocławskiej działki zdecydowałam się jedynie na zebranie liści w celu zrobienia wcierki z pokrzywy do przetłuszczających się włosów , co też   zresztą regularnie robię. Uważa się, że mikstura ta, podobnie jak wcierka z kozieradki zapobiega ...

„Radykalne przebudzenie do autentycznego życia” Shefali Tsabary, krótka recenzja obfitego tomu

Obraz
  „Radykalne przebudzenie” to psychologiczna cegła, choć nie naukowa i daleka od akademickiego tonu, ale jednak cegła. Zaparłam się i przeczytałam ją w ciągu kilku miesięcy, ani razu nie rzucając tomiszczem o ścianę, choć chęci miałam. Tsabary, jak na amerykańską psycholożkę z wielokulturowego kraju przystało, ma tendencję do rozwodzenia się nad kobiecością i jej rolą w społeczeństwie w sposób inkluzywny, co sprawia że część rozdziałów sformułowana jest dość ogólnikowo. Zamiast bardziej rozwijać swoje obserwacje, odpływa w morze dywagacji tak, aby żadna z nas nie poczuła się pominięta. Wychodzi z tego publikacja uniwersalna, ale niestety diabeł tkwi w szczegółach, a tu ich często brak. Z jednej strony dzięki temu to rzeczywiście książka dla każdej z nas, a z drugiej pozostawia pewien niedosyt, który zachęca do własnej refleksji. Dlaczego przeczytałam „Radykalne przebudzenie” ? Przyznaję, napotkałam na jej temat dość obszerny artykuł w „Zwierciadle” i zaciekawiła mnie jej hipoteza...

Siostra brzoza

Obraz
Przed chwilą skończyłam kolejną sesję w ramach projektu AIDEAS mającego na celu rozwój kompetencji dotyczących sztucznej inteligencji. Nasłuchałam się o przyszłości pracy i o implantach AI, które miałyby wystrzelić w kosmos naszą inteligencję. Patrząc w przyszłość widzę samospełniające się prognozy Natalii Hatalskiej, lecz z drugiej strony wciąż mam w głowie szum brzozowego lasu rosnącego przy mojej łące. Nie hologramu, lecz żywego ekosystemu, który za jakiś czas będzie elementem luksusu dla zwykłej śmiertelniczki działającej w sektorze new-tech.  Technika verus natura.  Ta druga nabiera coraz większej wartości w obliczu postępującej technologizacji. To nie żaden sekret, że ciekawe i twórcze zawody są spychane na margines właśnie przez sztuczną inteligencję. Sama korzystam z AI, ale fakt tworzenia przeze mnie grafik nie czyni ze mnie artystki-graficzki. Przywiązanie do ekranu, statyczność, często sztuczne światło generuje w nas zmęczenie. I tu wkracza Siostra Brzoza. Kiedy ocz...

Cudze chwalicie, a swego nie znacie, czyli ponownie o mniszku lekarskim

Obraz
Sklepy zielarskie oraz te oferujące zdrową żywność prześcigaj się w proponowaniu nam nowości, często o egzotycznych nazwach i bardzo dalekim pochodzeniu. Postmodernistyczny konsument jest  trochę rozwiązły, zmienia marki, testuje nowości, często w ciemno łyka greenwashing i storytelling. Nie będę hipokrytką, sama kąpię się w wywarze z kory cynamonu, co wieczór odpalam palo santo i chętnie sięgam po zieloną herbatkę z tulsi , czyli bazylią indyjską. Co nie zmienia faktu, że w naszym naturalnym otoczeniu i pod nosem mamy niezłą skarbnicę dóbr wszelakich, z których szczodrze korzystali już nasi przodkowie i nie mówię tu o czasach polskiej Sarmacji, lecz o świecie dawnych Słowian. Tak jest też w przypadku mniszka lekarskiego. A skoro służy, a służy nam na różne sposoby i dolegliwości, być może warto byłoby się z nim przeprosić? Jak Podaje Magdalena Gorzkowska ( Zioła, jak zbierać, przetwarzać, stosować , BoSz, Olaszanica, 2024), roślinka ta, choć bez wątpienia należy do moich ulubi...